Gdy matka tuli w ramionach dziecko swe,

Jej miłość staje przeciw złym mocom.
Tak ludzie modlą się o urodzajny deszcz,
Jak ona czuwa nad nim nocą.

Wyfruwa wreszcie z gniazda młody ptak.
Bo przywilejem jest młodości
Zabawa, radość, przyjaźń, a nie strach.
Bo młodość nie chce wiedzieć o tym, że:

Ref.:
Życie choć piękne tak kruche jest.
Wystarczy jedna chwila, by zgasić je.
Życie choć piękne tak kruche jest.
Zrozumiał ten, kto otarł się o śmierć.

I nie do końca piękny jest ten świat
Gdy wciąż odwieczne prawa łamie.
Zabiera miłość, młodość, słońca blask
Lecz my nie chcemy wiedzieć o tym, że:

Ref. x2


PACHNIAŁO DESZCZEM 

PRZEZ PARĘ CHWIL
NIE CHCIAŁEM BY RUSZAŁ CZAS
BYLIŚMY SAMI
A LUDZIE JAK WIATR
BEZ SŁOWA MIJALI NAS
I ODWRACAŁAŚ TWARZ
GDY CAŁOWAŁEM CIĘ
WIELKIEGO MIASTA TŁUM
ZA NAMI ZBIERAŁ SIĘ
MIJAJĄ NAS
ICH OBOJĘTNY CZAS
NIGDY NIE KOŃCZY SIĘ
MIJAJĄ NAS
NIE OBCHODZICIE MNIE
JESTEŚCIE TYLKO TŁEM

BYŁO NAM DOBRZE TAK
I JAK CZESKI FILM
OBCHODZIŁ MNIE CAŁY ŚWIAT
NIE SPIESZYLIŚMY SIĘ
I KOŃCZYŁ SIĘ DZIEŃ
A ONI MIJALI NAS
KOCHAŁEM SZEPTEM CIĘ
BY NIE SŁYSZELI SŁÓW
WCIĄŻ OBOJĘTNIE SZLI
I NIC NIE CZULI JUŻ

MIJAJĄ NAS
ICH OBOJĘTNY CZAS
NIGDY NIE KOŃCZY SIĘ
MIJAJĄ NAS
NIE OBCHODZICIE MNIE
JESTEŚCIE TYLKO TŁEM

BYŁO NAM DOBRZE TAK
I JAK CZESKI FILM
OBCHODZIŁ MNIE CAŁY ŚWIAT
NIE SPIESZYLIŚMY SiĘ
I KOŃCZYŁ SIĘ TEN DZIEŃ