Gdy matka tuli w ramionach dziecko swe,

Jej miłość staje przeciw złym mocom.
Tak ludzie modlą się o urodzajny deszcz,
Jak ona czuwa nad nim nocą.

Wyfruwa wreszcie z gniazda młody ptak.
Bo przywilejem jest młodości
Zabawa, radość, przyjaźń, a nie strach.
Bo młodość nie chce wiedzieć o tym, że:

Ref.:
Życie choć piękne tak kruche jest.
Wystarczy jedna chwila, by zgasić je.
Życie choć piękne tak kruche jest.
Zrozumiał ten, kto otarł się o śmierć.

I nie do końca piękny jest ten świat
Gdy wciąż odwieczne prawa łamie.
Zabiera miłość, młodość, słońca blask
Lecz my nie chcemy wiedzieć o tym, że:

Ref. x2


To fire the passion be there

From where I'll take you baby some day.
Don't think you talked with your God.
And that you were in heaven
Cause you are wrong.

She was a woman in love
Her eager lips were dandy and wild
She became sick
Waiting for it
What doesn't let life be dull

Get down to fly
It's easy but
It can be dangerous Honey to your life
Get down to fly
It's easy so
Stop! Wait! Go!

I don't like cocaine
I don't like LSD but there is boredom everywhere
It tastes like fantasy
My life is extasy
When I touch it with my lips
Me, bright light, silver stones, Glory, sunshine
everyday.
You wait for me
You're like a dream
Let me feel happy now