Każdej nocy grawitacji wbrew
łagodny powiew snu
w niebo gdzieś niesie cię
do przodu zrobić krok
tak bardzo chciałbyś lecz
po co się zaraz pchać
wystarczy sama chęć
ten co zawsze w miejscu stoi
nie zagubi nigdy drogi
mało strachu
dużo zysku ma
i kiedy wierzysz że
tak dobrze jest jak jest
ze snu wyrywa cię
kolejny zwykły dzień
żeby coś dla siebie
tu na ziemi a nie w niebie
z życia mieć
nie wystarczy bujać w chmurach
i ogromna tak jak góra chęć
nie wystarczy w miejscu stać
trzeba biec i wciąż się pchać
żeby coś dla siebie
Some people must think
That salvation will last forever
Uncountable prayers didn't buy the spark.
Cult centuries dirty places and fool-mystic gadgets
Face to face with your God
We've got a preacher from my yard
He wants to help my sin
Paper catches fire so easily
But don't forget life must be a sacrefice
But don't forget life must be true
Hey guys listen to my voice
Cause God doesn't live inna Roma
Tak często mijam na ulicy cię,
Spod stóp umyka mi twój cień.
Deszcz całuje twoją twarz.
Imię twoje śpiewa wiatr.
Lekkim krokiem płyniesz poprzez morze głów
l wiem, że jesteś sama nawet tu.
Gdy patrzę w twoje okno
Jest już całkiem ciemno.
Bardzo tego pragnę
Byś była wreszcie ze mną obud? się i spójrz
Jestem tu ...
Tak często mijam na ulicy cię,
Spod stóp umyka mi twój cień.
Byliśmy dziś na plaży
Razem, lecz osobno.
Bardzo pragnę tego byś była choć raz ze mną.
Odwróć się i spójrz
Jestem tu ...