Tyle prawdy ile kłamstw

ile śmiechu tyle łez
ile zwątpień sięga gwiazd
tyle wiary w tobie jest
tyle marzeń ile snów
ile dobra w sobie masz tyle zła
ile pustych obcych słów
tyle gestów czułych znasz
w tobie mam złudzeń garść
niepewność chwil
zaklęć moc siły wiatr
i chęć by żyć
w tobie mam
nocy mrok i światło dnia
cienia chłód i słońca żar
kamień i serce
tyle strachu w oczach tkwi
ile się nadziej! tli w każdym z nas
i do przejścia tyle lat
ile wspomnień uśpił czas
we mnie masz złudzeń garść
niepewność chwil
zaklęć moc siły wiatr
i chęć by żyć
chcesz tego czy nie zrozum bywa tak
co od życia we?miesz życiu musisz dać
i kamień i serce


Ptasie skrzydła senne jeszcze

mokre pióra pachną deszczem
wszystko szare w szarym oknie
świat u drzwi cierpliwie moknie

może kiedyś wrócisz do mnie
puste miejsce w moim oknie
gdybyś chciał gdybyś mógł
oddać mi wolność twoich snów
przestrzeń lot swobodny lot

kiedy już odlecisz stąd
weź ze sobą wszystko wszystko to
świtu blask jasny ślad każdą wolną myśl
zostaw kroplę rosy zeschły liść

słońca blask odmierza drogę
wiem że musisz odejść tam
mgła oddziela nas swym progiem
ptasi świat i ludzki świat

dobrze wiem że tak ma być
wiem a jednak wolno mi
nazwać ptaka bratem swym