I kiedy ty i kiedy on

myślisz jak rozwalić świat
daj na luz i obudz się
bo zabijesz własny dom

zanim jeszcze zniszczysz całą ziemię
może dziś powstrzyma cię
świata rytm natury głośny krzyk
ziemia mówi nie

ty zacznij wreszcie słuchać jej

natura

i kiedy on i kiedy ty
rozwalicie świat na proch
może gdzieś odrodzi się
inny świat i inny dom

bo potęgę wielką ma natura
w walce przegrasz tylko ty
więc pokorny bądz i słuchaj jej
ziemia mówi nie


Tak często mijam na ulicy cię,

Spod stóp umyka mi twój cień.
Deszcz całuje twoją twarz.
Imię twoje śpiewa wiatr.

Lekkim krokiem płyniesz poprzez morze głów
l wiem, że jesteś sama nawet tu.
Gdy patrzę w twoje okno
Jest już całkiem ciemno.
Bardzo tego pragnę
Byś była wreszcie ze mną obud? się i spójrz

Jestem tu ...

Tak często mijam na ulicy cię,
Spod stóp umyka mi twój cień.
Byliśmy dziś na plaży
Razem, lecz osobno.
Bardzo pragnę tego byś była choć raz ze mną.
Odwróć się i spójrz

Jestem tu ...