Ptasie skrzydła senne jeszcze

mokre pióra pachną deszczem
wszystko szare w szarym oknie
świat u drzwi cierpliwie moknie

może kiedyś wrócisz do mnie
puste miejsce w moim oknie
gdybyś chciał gdybyś mógł
oddać mi wolność twoich snów
przestrzeń lot swobodny lot

kiedy już odlecisz stąd
weź ze sobą wszystko wszystko to
świtu blask jasny ślad każdą wolną myśl
zostaw kroplę rosy zeschły liść

słońca blask odmierza drogę
wiem że musisz odejść tam
mgła oddziela nas swym progiem
ptasi świat i ludzki świat

dobrze wiem że tak ma być
wiem a jednak wolno mi
nazwać ptaka bratem swym


SIEDZIMY CZEKAMY BĘDZIE DOBRZE

SOBIE RADĘ DAMY BĘDZIE DOBRZE

BLOK-BRYGADA ŁAWKA TRAWA
ZIOMAL RAPA JA MAM FIATA
W ŚRODKU GŁOŚNIK TYSIĄC WATA
WKOŁO TRAWA JEST ZABAWA

TRAWA TO MURAWA
TA TRAWA TO MURAWA
TRAWA TO MURAWA
BLOK-BRYGADA ŁAWKA TRAWA

SIEDZIMY CZEKAMY BĘDZIE DOBRZE
SOBIE RADĘ DAMY BĘDZIE DOBRZE

KTO TU PRZYJDZIE TEN NIE WYJDZIE
KTO PRZYJEDZIE NIE ODJEDZIE
NIE MA KASY MAMY WCZASY
WKOŁO TRAWA PIERWSZEJ KLASY

ŻEBY BYŁO JASNE

TA TRAWA TO MURAWA
TA TRAWA TO MURAWA
SIEDZIMY CZEKAMY BĘDZIE DOBRZE
SOBIE RADĘ DAMY BĘDZIE DOBRZE
BĘDZIE DOBRZE BĘDZIE DOBRZE