Ptasie skrzydła senne jeszcze
mokre pióra pachną deszczem
wszystko szare w szarym oknie
świat u drzwi cierpliwie moknie
może kiedyś wrócisz do mnie
puste miejsce w moim oknie
gdybyś chciał gdybyś mógł
oddać mi wolność twoich snów
przestrzeń lot swobodny lot
kiedy już odlecisz stąd
weź ze sobą wszystko wszystko to
świtu blask jasny ślad każdą wolną myśl
zostaw kroplę rosy zeschły liść
słońca blask odmierza drogę
wiem że musisz odejść tam
mgła oddziela nas swym progiem
ptasi świat i ludzki świat
dobrze wiem że tak ma być
wiem a jednak wolno mi
nazwać ptaka bratem swym
Czym kochanie miłość jest
Co to znaczy-wiem, że dobrze wiesz.
Jestem pewien On nam siebie dał
l że nie chciał za to nic.
Dość mam słów, dość mam głów
Które wciąż tak mało wiedzą
Zapatrzonych w swoją broń,
Którą chcą rozwalić niebo.
Bo ja to wiem, że On nam siebie dał
l że nie chciał za to nic
Nie ważne jak to powiesz
Kłamstwo zawsze budzi gniew.
Mało ważne białe stroje,
Gdy pod nimi płonie grzech.
Nadziei nie miał taki brzydki był
samotny bez przyjaciół
panicznie bał się luster witryn szyb
unikał ludzkich oczu
chciał poznać miłość ale wielki strach
zabraniał wciąż i krzyczał nie
choć bardzo pragnął poznać życia smak
znał tylko słabość tylko lęk
zabił wszystkie swe marzenia
przez całe życie
nikt nie otarł jego łez
lecz nie bój się bo w końcu przyjdzie ktoś
odnajdzie piękno w duszy twej
zapomnisz wtedy szybko czym jest lęk
w miłości znajdziesz życia sens