Ptasie skrzydła senne jeszcze

mokre pióra pachną deszczem
wszystko szare w szarym oknie
świat u drzwi cierpliwie moknie

może kiedyś wrócisz do mnie
puste miejsce w moim oknie
gdybyś chciał gdybyś mógł
oddać mi wolność twoich snów
przestrzeń lot swobodny lot

kiedy już odlecisz stąd
weź ze sobą wszystko wszystko to
świtu blask jasny ślad każdą wolną myśl
zostaw kroplę rosy zeschły liść

słońca blask odmierza drogę
wiem że musisz odejść tam
mgła oddziela nas swym progiem
ptasi świat i ludzki świat

dobrze wiem że tak ma być
wiem a jednak wolno mi
nazwać ptaka bratem swym


Myślałem całą noc

ach gdybym był raz daleko stąd
tam. gdzie ptak i drzewo jest
czy myślałeś kiedyś o tym że
coraz mniej jest takich miejsc

czy widzisz dzisiaj jak
nierówna wojna zabija światv świat gdzie ptak i drzewo jest
czy myślałeś kiedyś o tym że
coraz więcej takich miejsc

obudz się
czy nie widzisz że
coraz więcej takich miejsc