CAŁĄ NOC DO RANA
KRĘCĘ NUMER ŻEBY CIĘ MIEĆ KOCHANA
ZERO SIEDEMSET I PIĄTEK PIĘĆ
TAJEMNICE I SEKRETY
GŁOS TWÓJ DOBRZE ZNAM.
BARDZO BYM CIĘ CHCIAŁ
BO SEKS JEST FAJNY LECZ RACHUNEK AŁ.
I CO WY WIECIE O MOIM ŚWIECIE
JA TROCHĘ ŚMIGAM PO INTERNECIE
KOBIET MAM NA TYDZIEŃ ZE STO
DŁUGÓW TEŻ, LECZ NIGDY NIE POWIEM STOP
ZADZWOŃ DO MNIE JESZCZE RAZ
BO SEKS JEST FAJNY LECZ RACHUNEK AŁ.
Nie mów nic tylko zawsze przy mnie bądz
cały świat tobą dzisiaj jest
tylko ty to jak odlot w biały sen
pragnę cię ciepła twoich rąk
zimny głos ciągle jeszcze goni mnie
stygnie krew kiedy mówisz nie
jesteś dla mnie białym deszczem
kroplą wody i powietrzem
narkotykiem kromką chleba
w twoich oczach moje niebo
chciałbym znów żyć od nowa kochać móc
ty powracasz wciąż w moim śnie
dziki głód moje nerwy targa ból
nie zapomnę już nigdy cię