Czekam jeszcze dzień
Czekać ciągle chcę
Przyjdz i cicho zamknij drzwi
Siądz, posłuchaj mówię ci
Tak niewiele chcę
Ciebie, niebo, sen,
Parę zdarzeń parę chwil
Chodz posłuchaj mówię ci
Marzenia są jak sny
O których nie wie nikt
Może czasem ty
Spadam w dół jak Ikar.
gdy blisko słońca niemy krzyk to nie sen!
Młode serce, dzika krew
Czasem miłość, czasem gniew
Wszystko to co jeszce mam
Płomień serca, wina krew
Czasem miłość czasem gniew
Wszystko to mogę ci dać...
Zdarza się, że wieje zło
Są dni gdy wyciągam dłoń
Nieraz czuję, że pęka coś
Są dni...
Nie mów nic tylko zawsze przy mnie bądz
cały świat tobą dzisiaj jest
tylko ty to jak odlot w biały sen
pragnę cię ciepła twoich rąk
zimny głos ciągle jeszcze goni mnie
stygnie krew kiedy mówisz nie
jesteś dla mnie białym deszczem
kroplą wody i powietrzem
narkotykiem kromką chleba
w twoich oczach moje niebo
chciałbym znów żyć od nowa kochać móc
ty powracasz wciąż w moim śnie
dziki głód moje nerwy targa ból
nie zapomnę już nigdy cię
Leżę przez pół dnia
bo ja mam to we krwi
czuję jak szerokim rwą
potokiem myśli o tym
ze niezły ze mnie bluberd
czyli taki ptak
lecz nic ja na to nie poradzę
alleluja
ruchu dosyć mam
czemu ty tracisz czas
leżeć tak chcę nie bierze mnie
ciągle żujesz gumę i używasz słów
żyj tak jak ja mnie nie zmienisz
dobra dobra dobra
dobra dobra dobra
dobra dobra dobra
dobra dobra dobra
i nic mnie nie rusza
lubię i już
ja wolę leżeć tak dzień po dniu
to ja twój bluberd
orzecież dobrze mnie znasz
to właśnie cały ja
la la lai la la lai la
dobra dobra dobra