Nadziei nie miał taki brzydki był

samotny bez przyjaciół
panicznie bał się luster witryn szyb
unikał ludzkich oczu

chciał poznać miłość ale wielki strach
zabraniał wciąż i krzyczał nie
choć bardzo pragnął poznać życia smak
znał tylko słabość tylko lęk

zabił wszystkie swe marzenia
przez całe życie
nikt nie otarł jego łez

lecz nie bój się bo w końcu przyjdzie ktoś
odnajdzie piękno w duszy twej
zapomnisz wtedy szybko czym jest lęk
w miłości znajdziesz życia sens


JAK JA BYM CHCIAŁ

BUDZIĆ SIĘ TYLKO Z TOBĄ
I ZAPACHEM TWYM
ŻEBY SIĘ KOŃCZYŁ DZIEŃ
I CHCIAŁBYM ŻEBYŚ TEŻ
POCZUŁA TO BARDZO MOCNO
A WTEDY WIERZĘ ŻE
NA PEWNO TAK STANIE SIĘ

JA W TO WIERZĘ

CAŁKIEM INNY ŚWIAT
CHCIAŁBYM TEŻ Z TOB? ODKRYĆ
I NIE ZDRADZIĆ GO
ZANIM SKOŃCZY SIĘ CZAS
I WIERZĘ ŻE JA SAM
ODNAJDĘ W NIM
NASZĄ DROGĘ
A GDY ZAPYTASZ SIĘ
BĘDĘ ODPOWIEDŹ ZNAŁ

JA W TO WIERZĘ

ZASTANÓW SIĘ
JESTEŚ TU
UWIERZYĆ W TO
MOŻEMY JUŻ

JA W TO WIERZĘ