Dzień w dzień

noc w noc
z diabłem w karty gram
jak wir
na dno
wciąga mnie ta gra
o dziewczynę tę co twarz
tak jak anioł ma
i pijana szczęściem swym
tańczy naga w snach
może nie mam szans
lecz nie poddaję się do końca
walczę chociaż pech
chce w ziemię wdeptać mnie
tak jak morze złudzeń
końca nie ma gra
stawka nieraz
na kolana rzuca nas
wstanę żebym mógł
to powiedzieć ci
chociaż diabła wart ten świat
coś znaczyłem w nim


Nie mów nic tylko zawsze przy mnie bądz

cały świat tobą dzisiaj jest

tylko ty to jak odlot w biały sen
pragnę cię ciepła twoich rąk

zimny głos ciągle jeszcze goni mnie
stygnie krew kiedy mówisz nie

jesteś dla mnie białym deszczem
kroplą wody i powietrzem
narkotykiem kromką chleba
w twoich oczach moje niebo

chciałbym znów żyć od nowa kochać móc
ty powracasz wciąż w moim śnie
dziki głód moje nerwy targa ból
nie zapomnę już nigdy cię