Spotkałem ją
sama wzięta mnie
wierzyłem że
to miłość
a była piękna jak sen
zabójcza i niebezpieczna
jeszcze nigdy nigdy nigdy
nie czułem się tak
mijały dni
coraz więcej wiedziałem o tobie
nie mogłem jeść
ani spać
ty wciąż zimna jak lód
znudzona i obojętna
a tak bardzo bardzo bardzo
chciałem cię mieć
kradniesz cały mój czas
kradniesz sny i marzenia
już ukradłaś cały świat
lecz niczego to nie zmienia
zrozumiałem to
cały świat nie kręci się
wokół ciebie
choć jesteś piękna jak sen
zabójcza i niebezpieczna
to nigdy, nigdy, nigdy
nie wezmiesz mnie
Tak trudno mi się na nią zdobyć
tak trudno jest mi ją w głowie ułożyć
tak trudno co ja będę gadał
przecież tak rzadko to mi się zdarza
no była tu gdzieś ale już jej nie ma
gdzieś tu była pewnie się zgubiła
była tu gdzieś i nie wiem co się stało
wszystko mi nagle z głowy wyleciało
no była tu myśl! myśl!
ale jak duch zniknęła znów
no była tu gdzieś ale już jej nie ma
była tu gdzieś przez moment ją widziałem
jak błyskawica szybko przeleciała
błysnęła i zgasła a już ją prawie miałem
lecz o co mi chodziło znowu zapomniałem
tak bardzo się staram i nic mi nie wychodzi
koledzy mi mówią bym używał głowy
ja chciałbym wreszcie im zaimponować
a oni się śmieją i ze mnie leją
no była tu myśl! myśl!
ale jak duch zniknęła znów
no była tu gdzieś ale już jej nie ma